Jędrzejowskie Forum Internetowe Strona Główna Jędrzejowskie Forum Internetowe
www.forum.jedrzejow.eu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
RZUCANIE FOCHAMI A PŁEĆ

Kto częściej rzuca fochami?
KOBIETY!!! - wszak wszyscy wiedzą, że obrażają się o nic, a potem trzeba je jeszcze po milion razy przepraszać
30%
 30%  [ 4 ]
MĘŻCZYŹNI!!! - przecież to mali chłopcy w ciałach dorosłych, więc jak dzieci rzucają fochami
23%
 23%  [ 3 ]
OBIE PŁCI PO RÓWNO - wstyd się przyznać, ale fochami rzucają i kobiety, i mężczyźni
46%
 46%  [ 6 ]
NIKT - a fee, jak mogło wogóle komuś przyjść do głowy, że dorośli ludzie rzucają fochami?? Skandaliczne!
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 13
Wszystkich Głosów: 13

Autor Wiadomość
nikita 


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Paź 2007
Posty: 466
Skąd: zza7góry,zza7rzeki
  Wysłany: Pią 14 Mar, 2008   RZUCANIE FOCHAMI A PŁEĆ

W ostatnim czasie miałam okazję poświęcić odrobinę czasu zagadnieniu, które jest w temacie... No, nie powiem, abym sięgała po literaturę fachową z tego zakresu, ale raczej poczyniłam działania zmierzające w kierunku wydobycia z pokładów mojej prawie 30-letniej (bo tyle wiosen sobie liczę ;) ) pamięci doświadczeń dotyczących tego tematu.

Zauważyłam, że mężczyźni równie często co kobiety, o ile nie częściej, obrażają się (czyli jak to się zwykło potocznie nazywać - rzucają fochami). Czasem zdarza się, że wręcz śmiertelnie są obrażeni... Ale o co?
- Bo kobieta nie skakała pod sufit ze szczęścia, gdy zaprosił ją do kina...
- bo kobieta nie jest dozgonnie wdzięczna za otrzymany kwiatek...
- bo nie zauważono wypucowanego przez niego samochodu...
- bo ktoś zażartował z nadmiaru kilogramów...
- bo ktoś zażartował z wieku...
- bo ktoś nie docenił gustu...
- bo kobieta nie rzuciła się na niego, choć jest bogiem seksu ;)

Interesuje mnie Wasza, drodzy forumowicze, opinia na ten temat oraz Wasze doświadczenia w tym zakresie. Jacy Wy jesteście - obrażalscy, pamiętliwi, a może macie poczucie humoru na własny temat i dystans do siebie? Jacy są ludzie z Waszego otoczenia pod tym względem?
_________________
"Do ostatniej pestki trzeba mocno żyć..."
Ostatnio zmieniony przez daxelf Pią 14 Mar, 2008, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
daxelf 
DD Reporter
rower FORUM


Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1123
Skąd: Jędrzejów
Wysłany: Pią 14 Mar, 2008   

Nikita zadała fajne i trochę przewrotne pytanie, bo jak to zwykle bywa - każda pliszka swój ogonek chwali. Faceci będą narzekać na kobiety, i odwrotnie.
Jesteśmy siebie warci - nie da się tego ukryć, ale myślę że są pewne sytuacje kiedy fochy nas irytują bardziej niż zwykle, i takie sytuacje mają nierozerwalny związek z uczuciami.
Im bliższy jest nam ktoś, to tym więcej jest nam w stanie nerwów napsuć ten "foch".
Faktycznie jest coś takiego że kobieca natura predystynuje je do tego aby po każdym "fochu" dostać fanta i nie zawsze jest to forma materialną, bo uczucia są nie mierzalne.
Ile to się człowiek natrudził aby przekonać swoją lubą aby mu wybaczyła "wyskok".
Mimo że biorąc pod uwagę sytuację z boku - nie było to nic co byłoby aż tak naganne.
Tak więc uczucia są ściśle powiązane z fochami, i z tym jak na nie reagujemy i jak one nas bolą nie zależnie jakiej jesteśmy płci.
 
 
stanley 

Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 148
Skąd: z książki
Wysłany: Pią 14 Mar, 2008   

Zagłosowałem ! Ale nie będę zabierał głosu w dyskusji, bo sie na tym nie znam.
 
 
puchbeary
SUPER FORUMOWICZ


Dołączył: 28 Sty 2007
Posty: 971
Skąd: tuż zza rogu :D
Wysłany: Pią 14 Mar, 2008   

Ja tez ale widzę że mój głos jest pierwszy w kategorii :D . Czemu tak ? Z autopsji - widzę na co dzień ile razy zdarza się mnie a ile mojej żonie - stąd wniosek jest jasny albo moja żona to święta kobieta albo kobiety zdecydowanie rzadziej fochami rzucają (co nie wyklucza oczywiście tego że moja żona to święta kobieta :D ) ;)
 
 
 
gość-ówa

Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 825
Skąd: Jędrzejów
Wysłany: Wto 18 Mar, 2008   

a nie uważacie że rzucanie fochami to gówniarstwo do bólu??? :D :D :D
_________________
Gość -ówa
 
 
daxelf 
DD Reporter
rower FORUM


Wiek: 34
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1123
Skąd: Jędrzejów
Wysłany: Wto 18 Mar, 2008   

Gościówa - To czemu zdarza się to o wiele częściej ludziom starszym a nie gówniarzom ??
Małolaty to jakoś się dogadają i jest cool, a tym z metryką duma nie pozwala i tu jest pies pogrzebany :)
Takie jest moje zdanie...
 
 
nikita 


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Paź 2007
Posty: 466
Skąd: zza7góry,zza7rzeki
Wysłany: Wto 18 Mar, 2008   

Z moich obserwacji wynika, że z rzucaniem fochów to jest tak - mamy 3 etapy:
- dzieci - do ok. 10 lat - rzucają fochami - gdzie się da i ile się wlezie ;)
- dzieci powyżej 10 r.ż. i młodzież - dają sobie po "szlagu" i jest ok ;)
- dorośli - znowu, jak dzieci ;)
_________________
"Do ostatniej pestki trzeba mocno żyć..."
 
 
 
Marek 
FORUMOWICZ ROKU 2007
Dobry człowiek


Wiek: 37
Dołączył: 26 Lip 2005
Posty: 1748
Skąd: Tychy
Wysłany: Nie 23 Mar, 2008   

gość-ówa napisał/a:
a nie uważacie że rzucanie fochami to gówniarstwo do bólu??? :D :D :D


nie uważacie, natomiast uważacie że rzucanie fochami jest niezbędne do życia, podkreślenia expressji i do oczyszczenia ducha z martwej tkanki...
_________________
Kości zostały rzucone...
 
 
 
nikita 


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Paź 2007
Posty: 466
Skąd: zza7góry,zza7rzeki
Wysłany: Nie 23 Mar, 2008   

Moim zdaniem nie jest niezbędne do życia, choć bywają sytuacje niemal nieodłącznie z fochem powiązane ;) Należę do osób, które chyba nie często fochem zarzucają (ostatni kilka miesięcy temu) i staram się, by wszystko było jasne - wobec kogo, dlaczego, za co itp. ;) Jest bowiem warunek niezbędny (moim skromnym zdaniem), by ekspresja została zrozumiana musi być odpowiednio zaakcentowana :P i osoba wobec której ów foch się objawia musi wiedzieć "dlaczego" ;) Prawda?? A jak się ze mną nie zgadzacie to mogę rzucić fochem :19 :657 :twisted:
_________________
"Do ostatniej pestki trzeba mocno żyć..."
 
 
 
stanley 

Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 148
Skąd: z książki
Wysłany: Pon 24 Mar, 2008   

Ja się Nikita nie zgadzam. rzucaj foch to złapę. Ale jak wyglada foch, nie wiem.
CO TO JEST FOCH ? Mozna "stroić fochy", "pokazywać fochy". Foch- grymas, kaprys.
 
 
Marek 
FORUMOWICZ ROKU 2007
Dobry człowiek


Wiek: 37
Dołączył: 26 Lip 2005
Posty: 1748
Skąd: Tychy
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008   

stanley napisał/a:
...Ale jak wyglada foch, nie wiem.
CO TO JEST FOCH ?


to jest takie małe cuś, co się przyplatywuje od czasu do czasu w sprzyjających okolicznościach przyrody ;)
_________________
Kości zostały rzucone...
 
 
 
nikita 


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Paź 2007
Posty: 466
Skąd: zza7góry,zza7rzeki
Wysłany: Nie 30 Mar, 2008   

Oby od czasu do czasu... ;)
_________________
"Do ostatniej pestki trzeba mocno żyć..."
 
 
 
Lelek 


Dołączył: 03 Mar 2006
Posty: 42
Skąd: Jędrzejów
Wysłany: Czw 24 Cze, 2010   

Ja znam jeszcze jedno określenie "FOCHA" ,ale to jest raczej nie bardzo cezuralne określenie tego słowa, a raczej skrótu :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group